Świerzb u psa to choroba pasożytnicza wywołana przez świerzbowca drążącego (Sarcoptes scabiei var. canis) - mikroskopijne roztocze, które drąży korytarze w naskórku. Głównym objawem jest bardzo silny świąd, często nieproporcjonalny do zmian skórnych. Świerzb jest wysoce zaraźliwy dla innych psów i przejściowo także dla człowieka. Leczenie świerzbu musi być systemowe, bo kąpiel nie dociera do roztoczy ukrytych w skórze. Choroba jest w pełni wyleczalna.

Świerzb ma opinię choroby psów zaniedbanych. To nieprawda i jest to jedno z groźniejszych nieporozumień w tym temacie, bo opóźnia rozpoznanie u psów, których nikt o świerzb nie podejrzewa.

W tym tekście pokazujemy, jak świerzb odróżnić od nużycy i świerzbu usznego, dlaczego ujemny wynik zeskrobiny niczego nie wyklucza i czemu straszenie właścicieli collie jest już nieaktualne. Piszemy to jako zespół, który na co dzień prowadzi profilaktykę przeciwpasożytniczą u psów.

Czym jest świerzb u psa

Sarcoptes scabiei var. canis, czyli świerzbowiec drążący, to roztocze wielkości 0,2-0,5 mm - gołym okiem niewidoczne. Samice są wyraźnie większe od samców. Zapłodniona samica wgryza się w warstwę rogową naskórka i drąży w niej tunele, w których składa jaja. Żywi się płynem tkankowym i rozpadem komórek, które przy okazji niszczy.

Z jaj po 3-4 dniach wykluwają się larwy. Cały cykl, od jaja do dorosłego roztocza, zamyka się w 2-3 tygodniach i przebiega w całości na psie. Samica składa jaja przez wiele tygodni, więc populacja świerzbowców rośnie lawinowo.

To ważne z praktycznego powodu: skoro pasożyt siedzi wewnątrz naskórka, a nie na jego powierzchni, to żaden szampon ani kąpiel do niego nie dotrą. Wrócimy do tego przy leczeniu, bo to sedno sprawy.

Ile trwa, zanim pojawią się objawy

Od kontaktu do pierwszych objawów mija zwykle od 10 dni do 8 tygodni. Ten rozstrzał nie jest przypadkowy - objawy zależą nie tyle od liczby roztoczy, ile od tego, kiedy układ odpornościowy psa zacznie na nie reagować. Amerykańskie CAPC podaje, że uczulenie na antygeny roztocza rozwija się w ciągu 3-6 tygodni.

I tu jest rzecz, którą trzeba powiedzieć wprost: pies zaraża już w tym bezobjawowym okresie. Wygląda zdrowo, nie drapie się, a roztocza już przenoszą się na inne psy. To jedyny powód, dla którego wytyczne każą leczyć wszystkie psy w kontakcie, nawet te bez objawów.

Świerzb drążący, świerzb uszny i nużyca - trzy różne choroby

W internecie te trzy rzeczy mieszają się nagminnie, a leczy się je zupełnie inaczej. Zanim przejdziemy dalej, warto je rozdzielić.

Świerzb drążący (Sarcoptes scabiei var. canis)

To bohater tego artykułu. Roztocze drąży w naskórku, daje bardzo silny świąd, jest wysoce zaraźliwe i przejściowo zaraża człowieka. Zmiany zaczynają się typowo na krawędziach małżowin usznych, łokciach i stawach skokowych.

Świerzbowiec uszny (Otodectes cynotis)

Zupełnie inny pasożyt, którego potocznie też nazywa się świerzbem - stąd zamieszanie. Nie drąży w skórze, tylko bytuje w przewodzie słuchowym zewnętrznym. Objawy są lokalne: pies trzęsie głową, drapie uszy, a w uchu gromadzi się charakterystyczna ciemnobrązowa, woskowa wydzielina - wielu opiekunów porównuje ją do fusów z kawy.

Świerzbowiec uszny należy do pasożytów zewnętrznych i jest zaraźliwy między psami i kotami (u kotów zdecydowanie częstszy), ale nie wywołuje uogólnionego świądu całego ciała. Leczy się go preparatami dousznymi lub systemowymi. Jeśli Twój pies drapie wyłącznie uszy i trzęsie głową, a reszta skóry jest w porządku - to prawdopodobnie ten scenariusz, a nie świerzb drążący.

Nużyca (Demodex canis)

Najbardziej podstępna z tej trójki, bo mechanizm jest odwrotny. Demodex to normalny mieszkaniec skóry każdego zdrowego psa - żyje w mieszkach włosowych i nie robi nic złego. Nużyca to nie zarażenie się pasożytem z zewnątrz, tylko nadmierne namnożenie własnych roztoczy, do którego dochodzi przy defekcie odporności komórkowej.

Stąd trzy kluczowe różnice:

  • Nużyca nie jest zaraźliwa - ani dla innych psów, ani dla ludzi. Suka przekazuje roztocza szczeniętom podczas ssania w pierwszych dobach życia i na tym koniec
  • Świąd zwykle jest niewielki albo go nie ma, chyba że dołączy wtórne zakażenie bakteryjne
  • Sterydy są przy niej bezwzględnie przeciwwskazane, podczas gdy przy świerzbie krótko wolno je zastosować

Jest jeszcze różnica techniczna, o której piszemy niżej: na nużycę robi się zeskrobiny głębokie, a na świerzb powierzchowne. To nie jest dowolność, tylko konsekwencja tego, gdzie który pasożyt siedzi.

Świerzb drążący, świerzbowiec uszny i nużyca - porównanie

Jak pies zaraża się świerzbem

Główną drogą jest bezpośredni kontakt z zarażonym psem. Wystarczy zabawa na wybiegu, obwąchanie się, wspólne legowisko.

Druga droga to przedmioty - ESCCAP mówi ogólnie o skażonym legowisku i sprzęcie do pielęgnacji, Merck wymienia grzebienie, szczotki, ręczniki i koce. Amerykańskie CAPC dorzuca do tej listy ostrza maszynek do strzyżenia, co jest istotne dla salonów groomerskich i lecznic. Roztocze nie musi przeskoczyć z psa na psa bezpośrednio, wystarczy wspólny sprzęt.

Lisy - rezerwuar, o którym mało kto mówi

To jest fragment, który tłumaczy, dlaczego świerzb dopada psy zadbane i domowe. Wytyczne ESCCAP piszą wprost, że świerzbowiec bywa bardzo rozpowszechniony w populacji lisów, i że szczególnie na terenach miejskich w Wielkiej Brytanii i Europie Środkowej obserwowano przenoszenie roztoczy z lisów na psy.

Lisy dawno weszły do miast. Pies nie musi mieć kontaktu z lisem - wystarczy miejsce, gdzie lis bytował. Dlatego świerzb nie jest chorobą „psów ze schroniska", tylko chorobą psów, które wychodzą na spacer.

Warto dodać jeden szczegół: CAPC zwraca uwagę, że lis rudy ma własną odmianę świerzbowca (Sarcoptes scabiei var. vulpes), która również potrafi zarazić psa. Czyli lis jest podwójnym problemem - i jako nosiciel odmiany psiej, i jako źródło własnej.

Uczciwie: nie znaleźliśmy polskiego, recenzowanego badania podającego, u jakiego odsetka lisów w Polsce występuje świerzbowiec. Dane z innych krajów istnieją, ale przenoszenie ich na polskie warunki byłoby nadużyciem, więc żadnej liczby tu nie podajemy.

Objawy świerzbu u psa

Świąd, który nie pasuje do zmian skórnych

To najbardziej charakterystyczna cecha świerzbu i jednocześnie największa pułapka diagnostyczna. Świąd jest intensywny, uporczywy i nie reaguje na typowe leczenie przeciwświądowe. Pies drapie się do krwi, gryzie, nie może spać.

Kluczowe: pies zaczyna się drapać, zanim pojawią się widoczne zmiany. ESCCAP sugeruje, że nasilenie świądu wynika z rozwoju nadwrażliwości na alergeny roztocza, a nie z samej liczby pasożytów. Merck formułuje to ostrożnie: „prawdopodobnie z powodu nadwrażliwości na produkty roztoczy".

Zwróć uwagę na ten ostrożny język - to hipoteza dobrze ugruntowana, ale wytyczne nie stawiają jej jako faktu udowodnionego. Natomiast konsekwencja praktyczna jest pewna: kilka roztoczy potrafi wywołać dramatyczny świąd. I dlatego, jak zobaczysz za chwilę, ich nieznalezienie niczego nie oznacza.

Gdzie zaczynają się zmiany skórne

Miejsca predylekcyjne są dość powtarzalne:

  • Krawędzie małżowin usznych - klasyka, często pierwsze miejsce
  • Łokcie i stawy skokowe (boczne powierzchnie)
  • Brzuch i klatka piersiowa od strony brzusznej
  • Kufa i pysk

Zauważ, co łączy tę listę: to miejsca o cienkiej skórze i skąpym owłosieniu. Przy ciężkich inwazjach zmiany rozlewają się na całe ciało.

Jak wyglądają zmiany na skórze psa

  • zaczerwienienia z grudkami, potem krostki
  • strupy - często grube i żółtawe
  • otarcia i rany z rozdrapania (samouszkodzenia)
  • wyłysienia
  • pogrubienie i zrogowacenie skóry nad wyniosłościami kostnymi
  • wtórne infekcje bakteryjne i drożdżakowe

W przewlekłych, zaniedbanych przypadkach dochodzi łojotok, znaczne pogrubienie skóry z tworzeniem fałdów, powiększenie węzłów chłonnych i wyniszczenie. Merck stwierdza wprost, że tak zaawansowane przypadki mogą się skończyć śmiercią psa. To rzadkie, ale nie jest to straszenie - to naturalny finał nieleczonej choroby.

Świerzb u psa zadbanego wygląda inaczej

Merck opisuje osobne zjawisko: „scabies incognito", czyli świerzb u psów regularnie kąpanych i zadbanych. Takie psy mają świąd, ale wykazanie roztoczy w zeskrobinach jest u nich trudniejsze, bo regularne kąpiele usunęły strupy i łuski, w których roztocza są najliczniejsze.

To odwraca popularne myślenie do góry nogami. Higiena nie chroni przed świerzbem - ona go maskuje. U zadbanego psa świerzb jest trudniejszy do rozpoznania, nie mniej prawdopodobny.

Objawy świerzbu u psa

Czy świerzb u psa jest zaraźliwy dla ludzi

Tak, ale odpowiedź wymaga precyzji, bo źródła mówią tu różne rzeczy i łatwo albo przestraszyć, albo zbagatelizować.

Co jest pewne

Świerzbowiec psi może zarazić człowieka, ale nie rozmnaża się na ludzkiej skórze. Amerykańskie CDC w swojej bazie DPDx formułuje to jednoznacznie: odmiany świerzbowca pochodzące od innych zwierząt mogą wywołać u człowieka samoograniczającą się inwazję z przejściowym świądem i zapaleniem skóry, ale nie namnażają się na ludzkim żywicielu.

Praktycznie oznacza to, że:

  • zmiany są bardzo swędzące - i tu żadne źródło ich nie bagatelizuje. CAPC pisze wprost o zmianach „silnie świądowych"
  • ale ustępują samoistnie po wyleczeniu psa, zwykle bez swoistego leczenia przeciwroztoczowego
  • człowiek nie zaraża innych ludzi odmianą psią
  • to zwykle przejściowa reakcja skórna - rumień i grudki - a nie zasiedlenie skóry

Czym to się różni od świerzbu ludzkiego

Świerzb ludzki (Sarcoptes scabiei var. hominis) to inna historia: tam roztocze drąży, rozmnaża się i utrzymuje na człowieku, wymaga swoistego leczenia i leczenia wszystkich domowników. Odmiana psia tego nie robi - ona człowieka „odwiedza", a nie zasiedla.

Innymi słowy: jeśli po kontakcie z psem chorym na świerzb pojawi się u Ciebie swędząca wysypka, źródłem jest pies i wyleczenie psa zamyka sprawę.

Jak często to się zdarza

Tu trzeba być precyzyjnym, bo źródła różnią się co do częstości - nie co do ciężkości.

Wytyczne ESCCAP piszą, że objawy u ludzi po kontakcie z chorym psem są „bardzo częste", ale nie podają przy tym twierdzeniu żadnej liczby ani cytowania. Z kolei w publikacji Beugneta i wsp. (2016) pada liczba „do 50% opiekunów", którzy rozwijają zmiany skórne po kontakcie z zarażonym psem - z tym że autorzy powołują się na podręcznik entomologii, a nie na własne badanie. To liczba z drugiej ręki i tak trzeba ją traktować.

Uczciwe podsumowanie brzmi więc tak: to się zdarza często - żadne źródło tego nie bagatelizuje - ale zmiany są przejściowe i ustępują po wyleczeniu psa. Mocnej liczby z badania pierwotnego po prostu nie ma.

Rzecz praktyczna z wytycznych ESCCAP: psa chorego na świerzb dotykaj w rękawiczkach. To wystarczająca ostrożność. Nie ma powodu izolować psa od rodziny ani rozważać oddania go.

Kto jest bardziej narażony

Osoby, które mają z psem najwięcej kontaktu skórnego - śpią z nim, noszą go, długo głaszczą. Dzieci częściej niż dorośli, po prostu dlatego, że bliżej się z psem kontaktują. Jeśli zmiany utrzymują się lub są uciążliwe, warto pokazać je dermatologowi i powiedzieć mu, że pies był leczony na świerzb - to od razu ustawia rozpoznanie.

Odruch uszno-nożny - test, który wyklucza, a nie potwierdza

To prosty test, który wykonujemy na wizycie i który warto zrozumieć, bo bywa opisywany błędnie.

Polega na energicznym potarciu czubka małżowiny usznej o nasadę ucha przez około 5 sekund. Wynik dodatni to odruchowy ruch drapania kończyną tylną po tej samej stronie.

W badaniu Muellera i wsp. (Veterinary Record, 2001), które objęło 588 psów ze schorzeniami skóry, test wypadł tak:

  • czułość 81,8%
  • swoistość 93,8%
  • wartość predykcyjna dodatnia 0,57
  • wartość predykcyjna ujemna 0,98

Te dwie ostatnie liczby są najważniejsze i zwykle się je pomija. Wartość predykcyjna dodatnia 0,57 znaczy, że dodatni odruch daje mniej więcej pół na pół - może być świerzb, a może atopowe zapalenie skóry albo zapalenie ucha. Sam dodatni wynik niczego więc nie rozpoznaje.

Za to wartość predykcyjna ujemna 0,98 znaczy, że ujemny odruch praktycznie wyklucza świerzb. I na tym polega jego prawdziwa użyteczność: to test wykluczający, nie potwierdzający.

Dla porządku: wytyczne ESCCAP podają przy tym odruchu, że wywołuje on odruch drapania „u 90% psów", ale bez cytowania badania. Trzymamy się liczb Muellera, bo to jedyne źródło z podaną liczebnością, swoistością i wartościami predykcyjnymi.

Diagnostyka świerzbu u psa

Zeskrobiny - powierzchowne, nie głębokie

Na świerzb wykonuje się zeskrobiny rozległe i powierzchowne, choć energiczne - ESCCAP mówi o „rigorous, superficial", Merck o „extensive superficial". Pobiera się je z kilku miejsc, wybierając obszary nierozdrapane.

Logika jest prosta: świerzbowiec siedzi w naskórku, więc kopanie głębiej nie zwiększa szans, a tylko boli. Zeskrobina głęboka, do pojawienia się krwi, to technika na nużycę, bo Demodex siedzi w mieszkach włosowych - i to rozróżnienie warto znać, bo bywa mylone.

Trzeba jednak uczciwie dodać, że wytyczne nie są tu jednomyślne. Amerykańskie CAPC zaleca przy świerzbie zeskrobinę „na tyle głęboką, by objąć pełną grubość naskórka i uzyskać próbkę podbarwioną krwią" - czyli coś przeciwnego niż ESCCAP i Merck. Co ciekawe, w opisie samej techniki CAPC sam sobie przeczy, pisząc, że skóra ma zaczerwienić się, ale nie krwawić.

W praktyce trzymamy się ESCCAP i Mercka: rozlegle, powierzchownie, z wielu miejsc. Ale nie udawajmy, że to kwestia bezdyskusyjna.

Drobiazg, który realnie podnosi wykrywalność: ESCCAP zaleca naniesienie oleju mineralnego na dużą powierzchnię zmienionej skóry przed zeskrobaniem. Zwiększa to wydajność diagnostyczną w sposób, który wytyczne określają jako „znaczny".

Dlaczego ujemny wynik niczego nie wyklucza

To najważniejszy akapit tej sekcji. Czułość zeskrobin przy świerzbie może wynosić zaledwie 20% - tak podaje ESCCAP w wytycznych GL3.

Przeczytaj to jeszcze raz: w czterech na pięć przypadków świerzbu zeskrobina może nie wykazać roztoczy. CAPC dodaje, że ciężka choroba skóry może występować mimo tego, że powtarzane zeskrobiny nie wykrywają żadnych roztoczy.

Powód jest ten sam, który opisaliśmy przy świądzie: objawy napędza reakcja alergiczna, więc garstka roztoczy na całym psie potrafi zrobić dramat, a trafienie skalpelem akurat w ich okolicę to loteria. U psa zadbanego i kąpanego jest jeszcze trudniej.

Wniosek praktyczny: jeśli usłyszysz „zeskrobina ujemna, to nie świerzb", to jest to wniosek nieuprawniony.

Jest jeszcze jedna metoda, rzadko wspominana: Merck zwraca uwagę, że zagęszczenie i flotacja kilku zeskrobin - także flotacja z odwirowaniem, taka jak przy badaniu kału - może zwiększyć szanse na znalezienie roztoczy, ich jaj albo odchodów.

Badanie krwi na przeciwciała

Dostępne są komercyjne testy ELISA. ESCCAP ocenia, że znacząco poprawiły diagnostykę, ale stawia trzy zastrzeżenia, o których trzeba wiedzieć:

  • czułość i swoistość „mogą sięgać 90%" - zwróć uwagę na ostrożne sformułowanie, to nie to samo co „wynoszą 90%"
  • przeciwciała są wykrywalne dopiero po co najmniej 5 tygodniach od zarażenia - u psa, który zaraził się miesiąc temu, wynik może być ujemny mimo choroby
  • jakość testów bywa różna, zwłaszcza pod względem swoistości, i możliwe są reakcje krzyżowe z roztoczami kurzu domowego

Dlatego wynik serologii zawsze interpretuje się razem z obrazem klinicznym, nigdy w oderwaniu. Badania wykonujemy w ramach diagnostyki laboratoryjnej.

Próba lecznicza, czyli leczenie jako narzędzie diagnostyczne

Skoro zeskrobina ma czułość 20%, a serologia nie działa w pierwszych tygodniach, to często najszybszą drogą do rozpoznania jest po prostu leczenie.

Merck stwierdza to wprost: jeśli podejrzewa się świerzb, a roztoczy nie znaleziono, próba lecznicza jest uzasadniona. I dodaje zdanie, które powinno dać do myślenia: to nierzadka sytuacja, a przypadki świerzbu bywają przez tygodnie lub miesiące niewłaściwie leczone jako alergiczna choroba skóry, zanim trafią do dermatologa weterynaryjnego.

Próba lecznicza nie jest więc strzelaniem na oślep. Jest logiczną konsekwencją tego, że mamy chorobę łatwą do wyleczenia i trudną do wykazania.

Metody rozpoznawania świerzbu u psa

Leczenie świerzbu u psa

Dlaczego kąpiel nie wystarczy

Zacznijmy od zdania z wytycznych ESCCAP, bo jest jednoznaczne. Ze względu na chronione umiejscowienie pasożyta w skórze, jego cykl życiowy i konieczność zabicia wszystkich roztoczy, aby zapobiec nawrotowi, konieczne jest leczenie systemowe.

Kąpiele mają w tym swoje miejsce, ale ściśle określone: ESCCAP zaleca, by leczenie właściwe poprzedzić lub połączyć z odpowiednimi kąpielami w celu zmiękczenia i usunięcia strupów. Kąpiel przygotowuje skórę i poprawia komfort psa. Nie zabija roztoczy w tunelach.

Jest też druga strona: kąpanie psa bez leczenia utrudnia rozpoznanie, bo usuwa strupy, w których roztocza są najliczniejsze. To dokładnie mechanizm „scabies incognito".

Izoksazoliny - dzisiejszy standard

To grupa leków, która zmieniła leczenie świerzbu: fluralaner, afoksolaner, sarolaner i lotilaner. Podaje się je doustnie (albo, w przypadku fluralaneru, także na skórę) i działają systemowo.

Dane są mocne:

  • Fluralaner - w badaniu Taenzlera i wsp. (Parasites & Vectors, 2016) pojedyncza dawka, doustna lub spot-on, dała 100% redukcji liczby roztoczy
  • Afoksolaner - w badaniu Beugneta i wsp. (Parasite, 2016) dwie dawki w odstępie miesiąca dały całkowitą eliminację roztoczy. Świąd, który przed leczeniem miały wszystkie psy, ustąpił u wszystkich dziewięciu już w 28. dniu i utrzymał się na zerze do końca badania. W grupie kontrolnej w tym samym czasie nasilił się z 4 do 8 psów na 10. Sierść odrosła w co najmniej 90% u 8 z 9 leczonych psów i u 0 z 10 psów kontrolnych

Ważna rzecz, którą łatwo pomylić: tylko fluralaner podaje się w jednej dawce. ESCCAP formułuje to tak: z wyjątkiem fluralaneru, który wymaga jednego podania, zaleca się dwa zabiegi, drugi miesiąc po pierwszym - i odnosi to do afoksolaneru oraz sarolaneru. Lotilaner jest w tej grupie najmłodszy, w wytycznych GL3 jeszcze go nie ma, ale jego charakterystyka produktu również przewiduje dwa comiesięczne podania.

Warto też wiedzieć, że w Unii Europejskiej wszystkie te leki mają świerzb wpisany we wskazania. Jeśli trafisz na anglojęzyczny tekst mówiący, że stosuje się je „poza wskazaniami" - to informacja amerykańska, w Europie nieaktualna.

Selamektyna i moksydektyna

Starsze, sprawdzone opcje w formie kropli na kark:

  • Selamektyna - jedno podanie, powtórzone po 4 tygodniach
  • Moksydektyna w połączeniu z imidaklopridem - dwie dawki w odstępie 4 tygodni

Obie są zarejestrowane na świerzb i obie są dobrym wyborem, zwłaszcza gdy pies źle znosi tabletki. Warto wiedzieć, że część z tych preparatów działa też na pasożyty wewnętrzne albo na pchły i kleszcze - przy dobieraniu leku na świerzb można więc przy okazji uporządkować całą profilaktykę zamiast mnożyć preparaty.

Mutacja MDR1 - czy collie można leczyć na świerzb

Tu obalamy straszak, który wciąż krąży wśród właścicieli owczarków.

Mutacja genu MDR1 (ABCB1) to delecja, przez którą pies nie wytwarza sprawnej glikoproteiny P - białka, które w normalnych warunkach nie wpuszcza leków do mózgu. Pies z mutacją jest nadwrażliwy na niektóre substancje.

Częstość według danych Uniwersytetu Stanu Waszyngton, gdzie tę mutację odkryto:

  • Collie - 70%
  • Owczarek australijski - 50%
  • Whippet długowłosy - 50%
  • Owczarek szetlandzki - 15%
  • Owczarek niemiecki - 10%
  • Bobtail - 5%
  • Mieszaniec - 5%
  • Border collie - poniżej 5%

Zwróć uwagę na ostatnią pozycję: border collie, którego właściciele boją się najbardziej, ma mutację poniżej 5%. Mylony bywa z collie, gdzie faktycznie ma ją siedem psów na dziesięć.

A teraz najważniejsze. Producenci przebadali bezpieczeństwo tych leków u psów z mutacją MDR1 i wyniki są spójne. Uniwersytet Stanu Waszyngton przy afoksolanerze, fluralanerze i sarolanerze stwierdza wprost, że psy z mutacją MDR1 nie są narażone na zwiększone ryzyko działań niepożądanych. Przy lotilanerze, selamektynie i moksydektynie formuła jest nieco ostrożniejsza: nie obserwowano działań niepożądanych, a amerykańska FDA uznała preparaty z selamektyną i moksydektyną za bezpieczne u psów z mutacją w dawkach z etykiety. Merck o selamektynie pisze wprost, że jest bezpieczna nawet u ras wrażliwych na iwermektynę.

Czyli: mutacja MDR1 nie blokuje leczenia świerzbu. Wszystkie leki, którymi realnie leczy się dziś tę chorobę w Polsce, są u psa z mutacją bezpieczne w dawkach z ulotki. Problemem jest wyłącznie wysokodawkowa iwermektyna - a tej i tak nie stosujemy, o czym za chwilę.

Jedno zastrzeżenie techniczne: przy kroplach z moksydektyną bezpieczne jest podanie na skórę, ale u ras ryzyka trzeba zapobiec zlizaniu preparatu.

Iwermektyna i amitraz - dlaczego ich nie stosujemy

Oba leki przewijają się w starszych poradnikach, więc warto powiedzieć, jak jest.

Iwermektyna w wysokich dawkach była kiedyś standardem i faktycznie działa. Ale CAPC zajmuje dziś stanowisko jednoznaczne: nie zaleca stosowania wysokodawkowej iwermektyny poza wskazaniami w leczeniu świerzbu u psów, wskazując na ryzyko toksyczności u ras wrażliwych i na opisane niepowodzenia leczenia. Do tego w Polsce iwermektyna nie jest zarejestrowana dla psów - sprawdziliśmy Rejestr Produktów Leczniczych (stan na lipiec 2026) i żaden weterynaryjny preparat z iwermektyną nie ma psa w gatunkach docelowych. Użycie u psa jest więc zawsze pozarejestracyjne, a mamy skuteczniejsze i bezpieczniejsze alternatywy.

Amitraz to w polskich warunkach temat w zasadzie historyczny. W rejestrze znajdziesz preparaty z amitrazem, ale wszystkie są przeznaczone dla pszczoły miodnej - do zwalczania warrozy. Dla psów nie ma w Polsce zarejestrowanego produktu z tą substancją.

Co z świądem w trakcie leczenia

Roztocza giną szybko, ale świąd nie znika z dnia na dzień, bo napędza go reakcja alergiczna na to, co po nich zostało.

ESCCAP dopuszcza tu konkretne rozwiązanie: u psów z ciężkimi zmianami świąd i samouszkodzenia można ograniczyć krótkim, 3-4 dniowym podaniem kortykosteroidów, ale wyłącznie razem z leczeniem przeciwroztoczowym. Nie zamiast niego.

To ważny kontrast z nużycą, przy której sterydy są bezwzględnie przeciwwskazane. Kolejny powód, żeby te dwie choroby rozróżniać.

Leczenie świerzbu u psa - dawkowanie substancji czynnych

Leczyć trzeba wszystkie psy w domu

To nie jest ostrożnościowa praktyka, tylko zalecenie wytycznych.

ESCCAP: świerzb jest wysoce zaraźliwy, psa chorego należy odizolować na czas leczenia, a w domach wielopsich i hodowlach zaleca się leczenie wszystkich zwierząt mających ze sobą styczność. Merck i CAPC mówią to samo.

Uzasadnienie znasz już z początku tekstu: 3 do 6 tygodni bezobjawowego okresu, w którym pies już zaraża. Drugi pies może wyglądać na zupełnie zdrowego i mieć roztocza. Leczenie tylko tego, który się drapie, gwarantuje nawrót.

Koty zarażają się świerzbem psim rzadko - opisano pojedyncze potwierdzone przypadki. Nie jest to typowy scenariusz, ale warto o nim wspomnieć lekarzowi, jeśli w domu jest kot z podejrzanymi zmianami.

Czy trzeba dezynfekować dom

Tu jest największa rozbieżność między źródłami i warto ją rozplątać, bo polskie teksty powielają jedną liczbę bez kontekstu.

Ile świerzbowiec przeżywa poza psem

W polskich tekstach najczęściej powtarza się „2-3 tygodnie". ESCCAP jest tu ostrożniejszy i mówi ogólnie o „kilku tygodniach". Amerykańskie CAPC twierdzi natomiast coś przeciwnego: że świerzbowiec w ogóle nie przeżywa w środowisku, a zarażenie wymaga bezpośredniego kontaktu albo niemal natychmiastowego przeniesienia na przedmiocie.

Ciekawostka: ESCCAP przeczy tu sam sobie. W rozdziale o świerzbowcu usznym pisze, że Otodectes „w przeciwieństwie do Sarcoptes" potrafi przetrwać w środowisku kilka tygodni - czyli sugeruje dokładnie odwrotnie niż we własnym rozdziale o świerzbie.

Rozstrzygają to badania eksperymentalne Arliana i wsp., które sprawdzały przeżywalność w różnych warunkach. Okazuje się, że obie strony mają trochę racji, bo wszystko zależy od temperatury i wilgotności:

  • 21°C przy typowej wilgotności mieszkania: 24-36 godzin
  • 10°C przy bardzo wysokiej wilgotności: nawet do 19 dni
  • im cieplej i suszej, tym szybciej roztocze ginie

Praktycznie: w ogrzewanym mieszkaniu mówimy o dobie, może półtorej, a nie o tygodniach. Te kilkanaście dni to wartość skrajna, osiągalna w chłodzie i wilgoci - w nieogrzewanym kojcu, budzie czy piwnicy, co jesienią i zimą w Polsce jest realne.

Warto dodać, że roztocza przetrzymywane poza żywicielem przez półtorej doby pozostawały zakaźne, więc ta doba to nie jest czas bez ryzyka.

Co faktycznie zalecają wytyczne

ESCCAP jest konkretny i oszczędny: legowiska trzeba zdezynfekować, a koce wyprać lub wygrzać w 60°C. Sprzęt do pielęgnacji - tak samo.

Nie ma w wytycznych zalecenia generalnej dezynfekcji mieszkania, wynajmowania firm ani wyrzucania mebli. Główną drogą zarażenia pozostaje bezpośredni kontakt z psem, a nie mieszkanie. Skup się na legowisku, kocach, szczotkach i transporterze - to wystarczy.

Ile trwa leczenie i czy świerzb u psa jest wyleczalny

Świerzb u psa jest w pełni wyleczalny i to jest najważniejsze zdanie tego rozdziału. Nieleczony postępuje, zmiany obejmują całą skórę, a pies słabnie i wyniszcza się - ale leczony kończy się wyzdrowieniem.

Co do tempa, trzymamy się danych z badań, a nie obiegowych opinii:

  • Po 4 tygodniach - roztocza są zwykle wyeliminowane. W badaniu nad afoksolanerem świąd ustąpił u wszystkich 9 leczonych psów już w 28. dniu (przed leczeniem miało go 9 na 9), podczas gdy w grupie kontrolnej nasilił się z 4 do 8 psów na 10
  • Po 8 tygodniach - świąd nadal na zerze u wszystkich leczonych, a 8 z 9 psów odzyskało co najmniej 90% sierści. W grupie kontrolnej sierść odrosła u 0 z 10

Jest jednak zastrzeżenie, o którym warto wiedzieć, żeby się nie zaniepokoić. W badaniu nad fluralanerem po miesiącu liczba psów z łuszczeniem skóry przejściowo wzrosła - z 5 do 7. To normalne: skóra złuszcza to, co zniszczyły roztocza. Przejściowe pogorszenie wyglądu skóry nie oznacza, że leczenie nie działa.

Innymi słowy: popularne „świąd mija w 2-4 tygodnie" ma oparcie w badaniu - u afoksolaneru było to dokładnie 28 dni. Ale odrost sierści trwa dłużej i tu trzeba liczyć raczej w miesiącach niż tygodniach.

Świerzb uszny u psa

Skoro tak wiele osób szuka pod tym hasłem, poświęćmy mu chwilę osobno.

Świerzbowiec uszny (Otodectes cynotis) bytuje w przewodzie słuchowym i nie ma z opisanym wyżej świerzbem drążącym wiele wspólnego poza nazwą. Objawy:

  • pies intensywnie trzęsie głową i drapie uszy
  • w uchu ciemnobrązowa, woskowa wydzielina przypominająca fusy z kawy
  • zaczerwienienia przewodu słuchowego
  • przy zaawansowanej postaci rany za uszami z rozdrapania

Rozpoznanie jest zwykle proste - roztocza widać w otoskopie albo w preparacie z wydzieliny. Leczenie obejmuje oczyszczenie ucha i preparat przeciwroztoczowy, a ponieważ pasożyt jest zaraźliwy, leczymy wszystkie psy i koty w domu.

Kluczowa różnica praktyczna: przy świerzbowcu usznym problem kończy się na uszach. Jeśli pies drapie całe ciało, ma zmiany na łokciach i stawach skokowych - to nie jest świerzb uszny.

Mity o świerzbie u psa

„Świerzb mają tylko psy zaniedbane." Nieprawda i to dobrze udokumentowana. Merck opisuje osobne zjawisko „scabies incognito" właśnie u psów zadbanych i regularnie kąpanych - u nich świerzb jest trudniejszy do wykrycia, bo kąpiele usunęły strupy. CAPC podaje, że świerzb jest jedną z najczęściej rozpoznawanych chorób skóry psów zarówno w praktyce ogólnej, jak i w lecznicach referencyjnych, czyli u psów właścicielskich. Świerzb to pasożyt, nie brud. W żadnych wytycznych higiena nie figuruje jako czynnik ryzyka.

„Wystarczy dobra kąpiel i szampon." Nie wystarczy, bo roztocze siedzi w tunelach w naskórku, gdzie szampon nie dociera. ESCCAP mówi jednoznacznie: konieczne jest leczenie systemowe. Kąpiel ma rolę pomocniczą - zmiękcza i usuwa strupy przed leczeniem właściwym.

„Ujemna zeskrobina znaczy, że to nie świerzb." Czułość zeskrobin może wynosić zaledwie 20%. Ciężka choroba skóry bywa obecna mimo powtarzanych ujemnych zeskrobin.

„Mój pies ma mutację MDR1, więc nie da się go leczyć." Da się. Wszystkie leki stosowane dziś na świerzb - izoksazoliny, selamektyna, moksydektyna - są u psów z mutacją MDR1 bezpieczne w dawkach z ulotki.

„Olejek z drzewa herbacianego to naturalna alternatywa." To akurat mit niebezpieczny. W analizie 443 przypadków zatruć stężonym olejkiem z drzewa herbacianego u psów i kotów (JAVMA, 2014) okazało się, że w 89% przypadków olejek podano celowo - właściciele „leczyli" nim zwierzęta. Objawy to depresja ośrodkowego układu nerwowego, niedowład, ataksja i drżenia mięśniowe, pojawiające się w ciągu godzin i utrzymujące się nawet do 3 dni. Autorzy kończą wnioskiem: stosowanie olejku z drzewa herbacianego u psów i kotów nie jest zalecane. Dowodów na skuteczność olejków w świerzbie nie ma żadnych.

„Siarka działa na świerzb." Tu trzeba precyzji, bo to półprawda. Wapno siarkowane w kąpielach faktycznie ma udokumentowane działanie i Merck opisuje je jako skuteczne i bezpieczne nawet u młodych zwierząt. Ale to preparat weterynaryjny o określonym stężeniu, stosowany pod nadzorem, a nie domowa maść siarkowa czy apteczna mieszanka - na te nie ma żadnych danych. I nawet wapno siarkowane jest dziś rozwiązaniem drugiego rzutu, bo leczenie systemowe jest skuteczniejsze i znacznie wygodniejsze.

„Wystarczy wyleczyć tego psa, który się drapie." Nie wystarczy. Pozostałe psy mogą być w bezobjawowym okresie 3-6 tygodni i już zarażać.

Kiedy zgłosić się do weterynarza

Umów wizytę, gdy:

  • pies drapie się intensywnie i uporczywie, zwłaszcza jeśli świąd nie reaguje na dotychczasowe leczenie
  • zmiany są na krawędziach uszu, łokciach lub stawach skokowych
  • pies drapie się do krwi albo nie może spać
  • pojawiły się strupy, wyłysienia, pogrubienie skóry
  • u domowników pojawiła się swędząca wysypka po kontakcie z psem
  • w domu jest więcej psów, a jeden zaczął się drapać

Przyjmujemy w Krakowie, w Nowej Hucie na os. Piastów. Na wizycie wykonujemy odruch uszno-nożny, pobieramy zeskrobiny z oleju mineralnego i, jeśli obraz jest typowy a roztoczy nie widać, rozmawiamy o próbie leczniczej - bo w tej chorobie to często najrozsądniejsza droga. Świerzb spina się z resztą ochrony przed pasożytami zewnętrznymi, więc przy okazji domykamy cały plan. Umów wizytę, a jeśli w domu są inne psy, przyprowadź je razem - i tak trzeba je będzie zabezpieczyć.

Najczęstsze pytania o świerzb u psa

Czy świerzb u psa jest zaraźliwy dla ludzi?

Tak, ale przejściowo. Świerzbowiec psi może wywołać u człowieka swędzącą wysypkę, ale nie rozmnaża się na ludzkiej skórze i zmiany ustępują samoistnie po wyleczeniu psa. To zasadnicza różnica wobec świerzbu ludzkiego, który się na człowieku utrzymuje i wymaga leczenia. Psa chorego dotykaj w rękawiczkach.

Jak rozpoznać świerzb u psa?

Podstawą jest obraz kliniczny: bardzo silny świąd, zmiany na krawędziach uszu, łokciach i stawach skokowych. Wykonuje się odruch uszno-nożny oraz rozległe, powierzchowne zeskrobiny z olejem mineralnym. Uwaga: czułość zeskrobin może wynosić zaledwie 20%, więc wynik ujemny nie wyklucza świerzbu.

Czy świerzb u psa jest wyleczalny?

Tak, w pełni. Roztocza są zwykle wyeliminowane w ciągu 4 tygodni, a w badaniach świąd ustąpił u wszystkich leczonych psów już po miesiącu. Sierść odrosła u prawie wszystkich do 8. tygodnia. Nieleczony świerzb postępuje i może doprowadzić do wyniszczenia psa.

Ile trwa leczenie świerzbu u psa?

Zależy od leku. Fluralaner wymaga jednej dawki. Afoksolaner, sarolaner, lotilaner, selamektyna i moksydektyna wymagają dwóch dawek w odstępie około miesiąca. Ustąpienie objawów zajmuje dłużej niż zabicie roztoczy - odrost sierści liczy się raczej w miesiącach.

Czym różni się świerzb od nużycy?

Świerzb wywołuje pasożyt z zewnątrz, jest wysoce zaraźliwy, daje bardzo silny świąd i zaraża człowieka. Nużyca to nadmierne namnożenie Demodex, który normalnie żyje na skórze każdego psa - nie jest zaraźliwa, świąd zwykle jest niewielki. Przy świerzbie robi się zeskrobiny powierzchowne, przy nużycy głębokie.

Czy świerzb u psa można wyleczyć domowymi sposobami?

Nie. Roztocze drąży w naskórku, więc kąpiele i preparaty zewnętrzne do niego nie docierają - wytyczne wymagają leczenia systemowego. Olejki eteryczne są nie tylko nieskuteczne, ale i toksyczne: udokumentowano 443 przypadki zatruć olejkiem z drzewa herbacianego, w 89% podanym przez właściciela celowo.

Czy psa z mutacją MDR1 można leczyć na świerzb?

Tak. Izoksazoliny, selamektyna i moksydektyna są u psów z mutacją MDR1 bezpieczne w dawkach z ulotki - producenci to przebadali. Ryzyko dotyczy wysokodawkowej iwermektyny, która i tak nie jest w Polsce zarejestrowana dla psów.

Czy trzeba leczyć wszystkie psy w domu?

Tak, zalecają to wytyczne. Pies zaraża przez 3-6 tygodni, zanim sam zacznie wykazywać objawy, więc pozostałe psy mogą już mieć roztocza mimo braku świądu. Leczenie tylko tego, który się drapie, kończy się nawrotem.

Czy trzeba dezynfekować mieszkanie?

Wystarczy zdezynfekować legowisko oraz wyprać lub wygrzać koce i sprzęt do pielęgnacji w 60°C. Generalnej dezynfekcji mieszkania wytyczne nie zalecają. W ogrzewanym mieszkaniu roztocze przeżywa poza psem około 24-36 godzin, choć w chłodzie i wilgoci znacznie dłużej.

Skąd pies może mieć świerzb, skoro nie miał kontaktu z innym psem?

Najczęściej od lisów. ESCCAP odnotowuje przenoszenie świerzbowca z populacji lisów na psy, szczególnie na terenach miejskich Europy Środkowej. Pies nie musi spotkać lisa - wystarczy miejsce, w którym lis bytował. Druga droga to przedmioty: szczotki, koce, ostrza maszynek do strzyżenia.

Ile kosztuje leczenie świerzbu u psa?

Zależy od masy ciała psa (od niej zależy dawka), wybranego preparatu, liczby psów do zabezpieczenia i tego, czy potrzebna jest diagnostyka. Aktualną wycenę podamy przy umawianiu wizyty.